wtorek, 2 lutego 2010
Dylemat fotografia ślubna część czwarta...
Dylemat czwarty to dobrze wszystkim znany plener. Fotografia ślubna bez pleneru dziś prawie nie istnieje. Sporo par wychodzi z założenia, że: "Nie stać nas na super kosztowne sesje w plenerze...". Często konsekwencja takiego myślenia jest wybór pleneru w dniu ślubu, a wybór pleneru w dniu ślubu jest rozwiązaniem bardzo ryzykownym i przede wszystkim mało wygodnym. Już tłumaczę dlaczego, chociaż wydaje mi się to dość oczywiste. Sytuacja taka psuje atmosferę ślubu sprawia ze zaczynamy się denerwować a to jest ostatnia rzecz jaką chcieli byście robić w dniu waszego ślubu, chociaż zapewniam was, że i tak denerwować się będziecie więc po co dokładać sobie kolejne zmartwienia, można przecież spokojnie i nie za dużo większe pieniądze umówić się na inny termin. Poza tym ważnym elementem wyboru terminu jest pogoda. Co zrobić kiedy w dniu ślubu zacznie wam padać deszcz? Znowu stres? I po co? Fotograf zajmujący się fotografia ślubna podsunie wam na pewno jakieś porady a propos tego kiedy i gdzie najlepiej "wyskoczyć" w plener, i zrzućcie na jego głowę zmartwienia o pogodę. Po co się niepotrzebnie martwić?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz